“Szynka babuni”, “swojskie wędliny”, “tradycyjna receptura” – i jak nie skusić się i nie wrzucić takiej wędliny do koszyka podczas zakupów? Niestety nie wszystko, do czego od lat jesteśmy przyzwyczajeni, co lubimy i znajduje się na wysokości naszych oczu jest rzeczywiście dla nas dobre! Dziś o tym jak nie dać się oszukać i kupić szynkę zdrową oraz wartą swojej ceny!

Na co zwrócić uwagę?

Jest kilka rzeczy, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę, zanim kupimy szynkę, która w polskich domach najczęściej towarzyszy kanapkom do pracy:

  • skład – zdecydowanie jako pierwsze i najważniejsze jest właśnie czytanie, z czego nasza wędlina powstała. Nie dajmy się zwieść pięknemu opakowaniu ze staropolskim dworkiem – bo 100 lat temu nikt nie dodawał wody, ani azotynów – a dziś niestety tak. Sprawdzajmy % zawartość mięsa w kupowanej szynce (min. 80, a najlepiej 90%) oraz dodatki (takie jak pektyny, azotyny, białko sojowe). Jeśli nie do końca wiesz, co powinno znajdować się w składzie – zachęcam do śledzenia stron np. Czytaj skład – czarno na białym będziesz miał polecane i niezbyt interesujące produkty.
  • kolor i struktura – wszystko, co niemalże świecące w ciemnościach, prześwitujące fioletowo- różową poświatą oraz nadmiernie różowe powinno nas zastanowić. Świadczy to bowiem o dodatkach do żywności – azotynów, czy substancji konserwujących. Również mokry wyciek z kupionej lub położonej na ladzie szynki powinien nas zastanowić – dodatek wody jest dość duży i płacimy nie za mięso, a za wodę właśnie.
  • cena – nie zawsze jest ona wyznacznikiem jakości. Można kupić relatywnie tanią szynkę z dobrym składem, ale także bardzo drogą, gdzie nie wynika ona z tego, z czego została przyrządzona, a z techniki, jakiej została poddana (np. długotrwałe wędzenie).

Więcej o szynkach właśnie możesz posłuchać w audycji Dieta od kuchni, nagranej dla Radia Emaus:

Jakie są dobre rozwiązania?

Istnieje kilka rozwiązań z tej sytuacji prawie bez wyjścia:

  • zawsze sprawdzaj skład, cechy organoleptyczne i cenę za kilogram kupowanej wędliny – bądź przenikliwy i niewłaściwe produkty odkładaj! Zobaczysz, że już po pierwszych zakupach będziesz wiedzieć, co jest warte uwagi i zakupu, a co nie – dzięki temu każda kolejna wizyta w sklepie będzie łatwiejsza.
  • nie sugeruj się tym, że wędlina ma w nazwie ECO. Nie każda ekologiczna wędlina rzeczywiście ma skład godny uwagi (i w nich często dodawane są azotyny – o zgrozo!). Czytaj więc uważnie i sprawdzaj certyfikaty, które są gwarancją ekologicznego pochodzenia mięsa.
  • poszukaj lokalnego rolnika, który wytwarza wędliny dobrej jakości. Wystarczy chwila poszperania po internecie, albo przejście się czasem na lokalny bazarek, by znaleźć prawdziwe rarytasy. Ich smak z pewnością przywoła wspomnienia z dzieciństwa i wypadów do dziadków. Nie będziesz chciał już wrócić do tego, co niezbyt dobre dla Twojego organizmu.
  • przygotuj wędlinę samodzielnie w domu! To najbezpieczniejsze i najlepsze ze wszystkich rozwiązanie, a dodatkowo wcale nie jest aż tak trudne i pracochłonne, jak Ci się wydaje! Kup mięso dobrej jakości, zamarynuj (w ziołach, pesto, ajvarze) i zapiecz w piekarniku z obiadem. Proste!

Teraz już wiesz, jak dobrze wybrać wędlinę i na co zwrócić uwagę. Jeśli masz sprawdzoną firmę, produkującą dobrej jakości przetwory i swoje ulubione produkty – koniecznie podziel się nimi w komentarzu! Dzięki temu inni również będą mogli smakować zdrowie bez reszty!

Marzena Kasprzak-Jóźwiak

Marzena Kasprzak-Jóźwiak

Jestem absolwentką kierunku Dietetyka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz trenerem szkoleniowcem. Swoją wiedzę pogłębiam nieustannie poprzez liczne szkolenia i kursy. Dzięki temu nie tylko wzbogacam i ugruntowuję wiadomości nt. żywienia i motywacji, ale przede wszystkim zmieniam się na lepsze dla moich pacjentów. Moją pasją jest gotowanie oraz fotografia kulinarna. W czasie mojej pracy jako dietetyk współpracowałam z cateringami dietetycznymi oraz prowadzącymi żywienie zbiorowe w szkołach, przygotowywałam i prowadziłam prelekcje, szkolenia oraz warsztaty kulinarne. W swojej pracy staram się szerzyć ideę zdrowego odżywania również dzięki mediom – pisząc artykuły, prowadząc audycję w Radiu Emaus, czy będąc ekspertem żywieniowym podczas kampanii społecznych i zdrowotnych. Na co dzień pracuję także jako dietetyk w szpitalu im. H. Święcickiego w Poznaniu.

Dodaj komentarz